Rozmowy Konrada Stanglewicza – Marcel Łoziński

Konrad Stanglewicz:
Lubuskie Lato Filmowe w Łagowie rusza 24 czerwca. Towarzyszyłem temu festiwalowi od początku mojej radiowej roboty w 1979 roku. W czasach PRL-u była to oaza wolności słowa, obrazu, myśli, twórczości. Po przełomie 1989 – z inspiracji Juliusza Burskiego – w Łagowie spotykały się kinematografie z krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Oglądaliśmy filmy nigdzie indziej nie do zobaczenia w Polsce. Miałem w Łagowie okazję rozmawiać z najwybitniejszymi twórcami polskiego kina. Niektóre nagrania chcę przypomnieć.

 

 

Marcel Łoziński to jedno z najgłośniejszych nazwisk polskich filmowców, którzy w latach siedemdziesiątych odkrywali świat nieprzedstawiony. Jest mistrzem intymnych filmów o człowieku.

Zapytany o etyczne granice dokumentu, mówi: nie wymyślę nic lepszego, niż bohaterka moich filmów Urszula Flis, która powiedziała – Marcel, ja bym chciała żebyś zrobił dobry film, tylko ja bym nie chciała, żeby to bolało. Podczas 40 Lubuskiego Lata Filmowego w Łagowie, w 2011 roku, Marcel Łoziński otrzymał Złote Grono w kategorii dokumentu za film „Tonia i jej dzieci”.

 

Może Ci się również spodoba