Łagów będzie zawsze milowym kamieniem w moim artystycznym życiorysie • Jerzy Stuhr

Jerzy Stuhr (pierwszy z prawej) z synem Maciejem podczas Lubuskiego Lata Filmowego • fot. Tomasz Gawałkiewicz

Dla mnie Festiwal w Łagowie w czasach mej młodości w latach 70. był jedną z najważniejszych (a może najważniejszą) imprezą filmową. Tam kształtowało się oblicze nowego filmowego pokolenia. Uczestnictwo w tym festiwalu było dla młodego pokolenia nowego polskiego filmu niezwykle ważnym miejsca spotkań mego środowiska. Nagroda na tym festiwalu była wielką nobilitacją i niezwykle ważnym znakiem dla naszych dalszych poszukiwań twórczych.

Kiedyś dostałem tam Złote Grono razem z Krystyną Jandą za nowe poszukiwania sztuki aktorskiej w polskim filmie – Krystyna za „Człowieka z marmuru”, a ja za „Wodzireja”. Były dla nas wielką wskazówką, że nasze poszukiwania nowego języka filmowego są słuszne i były dla nas wielkim potwierdzeniem naszego poszukiwania i odwagi w ryzyku twórczym. Do dzisiaj są jednym z moich najważniejszych nagród w mojej karierze.

Nagrody, które dostają się w młodości nie tylko pozostają w pamięci, ale mają wielkie znaczenie właśnie na początku kariery, kiedy może nawet intuicyjnie drążysz swoją nową twórczą drogę i dają bodziec i odwagę na cały twórcze życie. Nagrody dają młodemu artyście znak i potwierdzenie, że szukasz nowego Twojego oryginalnego języka twórczego. One mnie wtedy ukształtowało. Łagów będzie zawsze milowym kamieniem w moim artystycznym życiorysie!

Pozdrawiam

Jerzy Stuhr – aktor, reżyser, scenarzysta i producent. Laureat nagród w Łagowie za „Wodzireja” i „Historie miłosne” oraz tytułu „Gwiazda Filmowego Sezonu”

Das könnte dich auch interessieren …