Lubuska kraina winem płynąca

Od maja do października można odwiedzić malownicze, atrakcyjne i pełne tradycji lubuskie winnice! Oferta jest bardzo bogata i każdy znajdzie coś dla siebie. Można delektować się winem i poczuć na podniebieniu jego prawdziwą harmonię, spróbować naturalnych produktów z winogron, a także zakupić ich sadzonki. Lubuski Szlak Wina i Miodu oferuje zarówno wydarzenia i imprezy, jak i obiekty, usługi, produkcję i wyroby proponowane przez winiarzy, pszczelarzy, hotelarzy i muzealników. Zapraszamy!

Winnica Kinga

(Nie)winna wyprawa

Wędrując po Lubuskiem, zielonej krainie winem i miodem płynącej, można skosztować jak smakuje pasja, tradycja i pamięć regionu. Słuchając opowieści o lubuskich winach, poznajemy też historię tych ziem oraz jej mieszkańców.  Produkcja wina to też lekcja pokory wobec natury, ciągła walka z pogodą oraz nauka wytrwałości, która z każdym rokiem przynosi coraz wyborniejsze efekty. Wino przestaje być tylko trunkiem, a staje się wyzwaniem, tak jak człowiek.  Nigdy nie wiadomo, jaki będzie miało charakter… Kapryśne, nieprzewidywalne, zależne od różnych wpływów i czynników, wymykające się spod kontroli, wrażliwe na wpływy zewnętrzne… – lubuscy winiarze mówią o każdym winie jak o wyjątkowym przyjacielu, które trzeba długo i czule pielęgnować, nim będzie można się z nim zapoznać. A kiedy ma już właściwą szatę, fakturę, barwę i głębię, wyprawa (nie)winnym szlakiem staje sie stylową i  smakowitą podróżą do źródeł ludzkiej pasji.

Planując pierwszą wyprawę po lubuskich winnicach, można od razu wczesnym rankiem poddać się leniwemu urokowi chwili zostawiając swój środek lokomocji w porcie w Cigacicach koło Zielonej Góry. Bo właśnie stąd można wyruszyć w cieszący się coraz większą popularnością rejs galarem płynąc najpierw Odrą a później Obrzycą. Pamiętajcie, żeby zarezerwować wcześniej miejsca, bo w sezonie jest wielu chętnych na taką podróż, w trakcie której podziwiać można nie tylko malownicze okolice, ale też bogactwo przyrody – gniazda czapli i bocianów. Wzdłuż trasy rozciąga się powoli widok na zbocza winnicy w Górzykowie.

Winnica Górzykowo

Niech “Stara Winna Góra” będzie Waszym pierwszym przystankiem. Winnica rodziny Krojcig to raj dla koneserów wina i piękna, malarzy i piewców radosnej sztuki życia. W tym urokliwym miejscu mieści się zarówno dworek z miejscami noclegowymi, restauracja, której menu zaspokoi nawet najbardziej wybredne gusta oraz Strefa Winoterapii, w której można skorzystać z wyjątkowych zabiegów kosmetycznych. To tu obywa się co roku konkurs młodego wina… Dbałość o każdy szczegół, bogactwo smaków i harmonijna estetyka przywołująca horacjańską myśl, są ucztą dla ciała i ducha.  A do tego liryczna nuta nostalgicznego Rieslinga czy wytworna pełnia Regenta… 

Gdy oko i podniebienie są już nakarmione do syta, wróćcie do Waszego wodnego przewodnika po lubuskich (nie)winnych smakach. Galarem dopłyniecie dalej do wsi Wielobłota – stamtąd do Łazu, koło Zaboru, gdzie mieści się duża winna oaza, transport przez obszary chronionego krajobrazu odbywa się… na przyczepach z aromatycznym sianem. (dla spragnionych wiejskich uroków niezapomniane wrażenia gwarantowane, ale można tam też spokojni dojechać samochodem – to ok. 15 km z Zielonej Góry).  

Winnica Górzykowo (2)

W samo południe powinniście znaleźć się w Winnicy Miłosz. To zupełnie inny świat, niż w Górzykowie. Sympatyczni właściciele zamieszkują prawdziwą, wiejską chatę, na drewnianych schodach przyjaźnie witają Was czworonożni przyjaciele i obfita roślinność. Tutaj jakby czas zatrzymał się na dobre – któregokolwiek dnia nie zawitacie do Miłosza, będziecie mieć wrażenie, że jest to leniwa niedziela. Idealne miejsce na popołudniowy piknik z przyjaciółmi, spacer wzdłuż starych krzewów i degustację czy też szkolenia w ramach Akademii Miłosza. Tutaj uprawia się tylko szlachetną winorośl, vitis viniferę, która pochodzi ze starych szczepów – niektóre z nich mogą pochodzić nawet z XVI wieku! Miłosz słynie z wina Zweigelt, w którego bogatym bukiecie można odnaleźć nuty wiśni, papryczki i czereśni – i zupełnie stracić dla niego głowę!

Tuż za płotem, po sąsiedzku znajduje się kolejna winnica o dźwięcznej nazwie Ingrid. Jej właściciele zamienili zgiełk miasta na ciszę natury i oddali się rytmowi pór roku, które wyznaczają poszczególne etapy produkcji boskiego trunku. Zanim przejdziemy do samej winnicy, najpierw mijamy najpierw prawdziwy skarbiec – miejsce, gdzie można skosztować płynnych owoców całorocznej pracy, jak i zwiedzić chłodną piwnicę, w której rodzą się, a później dojrzewają winne specjały. Dalej, za tym budynkiem rozciąga się gęsto porośnięte południowe zbocze. Spacerując wzdłuż szpalerów winnej latorośli, można się bez końca upajać widokiem i zatracać rześkim aromatem. I każdy odwiedzający rozumie, dlaczego pewnego dnia właściciele postanowili zmienić teren za domem, dotąd porośnięty tylko dziką trawą, na winną, owocową krainę. Ingrid poleca szczególnie do degustacji wina czerwone:Zweigel i ST. Laurent, oraz białe –  Muller Thurgau i Riesling.

Z terenów obok Zaboru, gdzie powstaje największa samorządowa winnica w Polsce i Centrum Winiarstwa Lubuskiego,  kierujecie się na Nową Sól. Zachód słońca powita Was w Winnicy Kinga – najstarszej w okolicach Zielonej Góry,  która prowadzi już drugie pokolenie – córka twórców winnicy, Kinga Koziarska wraz z mężem. Od nich też usłyszmy pełną pasji opowieść – nie tylko o technikach uprawy winorośli, ale także o zmaganiach z naturą i… kataklizmami. W sielskiej atmosferze, podczas degustacji pysznych przetworów z winogron (polecamy w szczególności konfitury, kiszone liście winne, śliwki i gruszki w winie ), można wysłuchać wstrząsającej historii o przetrwaniu i sile ducha. Bohaterem tej opowieści jest… winorośl. Do 1997 roku w winnicy produkowano wina deserowe na bazie szczepu „Skarb Panonni”.  Powódź, która tamtego roku przeszła przez Polskę, zniszczyła wszystkie uprawy. Wydawało się, że już nic nie da się uratować, ale cudem uratował się jeden szczep – mała, odważna roślinka, która dała nowe życie winnicy.  Słuchając i obserwując działania dziarskich właścicieli, wiadomo już, skąd w winorośli tyle woli ducha. Jaki opiekun – takie jego żywe dzieło…

 

Park Mużakowski

Park Mużakowski to największy w Polsce i Niemczech krajobrazowy park stylu angielskiego. Został założony w pierwszej połowie XIX wieku przez pruskiego arystokratę, księcia Hermanna von Pückler-Muskau. Należy do najwybitniejszych osiągnięć europejskiej sztuki ogrodowej. W 2004 roku został uznany za dobro Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Lubuskie - Park Mużakowski, fot. Ryszard Orzechowski

Park Mużakowski nazywany również Park von Muskau, Muskauer Park lub Fürst-Pückler-Park  ma powierzchnię ponad 700 hektarów. Jest położony w dolinie Nysy Łużyckiej, na terenie Parku Krajobrazowego „Łuk Mużakowa” w centrum Geoparku „Łuk Mużakowa”. Najciekawsze turystycznie miejsca znajdują się w pobliżu Bad Muskau w Saksonii oraz Łęknicy w powiecie żarskim w województwie lubuskim. Po stronie niemieckiej zlokalizowana jest jego centralna część, z zabudowaniami rezydencjalnymi i ogrodami. Po stronie polskiej znajduje się natomiast naturalistyczny park o powierzchni ok. 500 hektarów. Obie części łączą dwa mosty: Most Podwójny oraz Most Angielski.

Koncepcja parku jest szczegółowo przemyślana i idealnie łączy elementy roślinne z obiektami architektonicznymi. Jego największymi atrakcjami po stronie polskiej są: Arboretum z imponującą kolekcją roślin drzewiastych oraz parki: zewnętrzny, wewnętrzny i na tarasach. Po stronie niemieckiej warto zaś odwiedzić Park Zamkowy, położony na wysokim tarasie nadzalewowym ponad miasteczkiem Bad Muskau Park Górski, oraz Park Zdrojowy z pijalnią wód mineralnych.

Wstęp do polskiej i niemieckiej części parku jest wolny. Park jest dostępny przez całą dobę, można go zwiedzać na rowerze. Obowiązują zakazy: wjazdu pojazdami mechanicznymi, palenia ognisk, niszczenia budowli parkowych i roślinności. Z uwagi na ryzyko zabronione jest przebywanie na terenie parku w przypadku wystąpienia gwałtownych zmian pogodowych takich jak silne wiatry czy burze.

Więcej informacji: http://www.park-muzakowski.pl/

 

Międzyrzecki Rejon Umocniony

Międzyrzecki Rejon Umocniony to imponujący system umocnień stworzony przez Niemców w latach 1934–1944 dla ochrony wschodniej granicy III Rzeszy. Można w nim znaleźć ciekawe obiekty militarne oraz największe podziemia fortyfikacyjne na świecie. W MRU znajduje się także unikalny rezerwat nietoperzy, w którym zimuje ponad 30 tys. osobników należących do 12 gatunków tych intrygujących ssaków.

Pniewo -Międzyrzecki Rejon Umocniony9

Międzyrzecki Rejon Umocniony rozciąga się na odcinku około 100 kilometrów, od okolic Skwierzyny przez Kaławę, Wysoką, Boryszyn na południe do Odry. Jego główną częścią jest system tuneli wybudowanych w okolicach Międzyrzecza. Szacuje się, że się podziemne korytarze mają w tym miejscu ok. 35 kilometrów długości. Turyści mogą zwiedzać część obiektów MRU. Jedna z ciekawych, podziemnych tras znajduje się w Pniewie, gdzie możemy również zwiedzić skansen sprzętu wojskowego oraz salę wystawową, w której zgromadzono liczne eksponaty związane z historią i przyrodą MRU. Inna trasa zaczyna się na tzw. Pętli Boryszyńskiej koło Boryszyna i posiada wiele wariantów. 

Zakamarki MRU stały się idealnym miejscem schronienia dla nietoperzy, uwielbiających warunki panujące w podziemiach systemu ( stała temperatura około 10 stopni, niezmienna wilgotność oraz mrok ). Zimę spędza tam około 30 tysięcy tych interesujących ssaków. Właśnie ze względu na ochronę nietoperzy, które przesypiają tę porę roku, większość podziemnych tuneli udostępniona jest turystom tylko w okresie letnim – od kwietnia do października.

Więcej informacji na www.bunkry.pl

 

Opactwo Cystersów w Gościkowie-Paradyżu

Pocysterski zespół klasztorny w Gościkowie-Paradyżu jest unikatowym kompleksem zabytków, w skład którego wchodzą: kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, budynki klasztorne, teren dawnych ogrodów wraz z siedemnastowiecznym murem. Obecnie jest siedzibą Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, będącego jednocześnie filią Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Muzeum Paradyskiego.

Paradyż

W 1230 roku Mikołaj Bronisz, wojewoda poznański ufundował w Gościkowie klasztor, z przeznaczeniem na osadzenie w nim cystersów, którzy zmienili nazwę miejscowości na Paradisus Sanctae Mariae, czyli Raj Matki Bożej. Intensywny rozwój opactwa trwał do końca XIV wieku, a z opactwa wywodził się min. najwybitniejszy z ówczesnych cystersów, Jakub z Paradyża, autor wielu prac na temat mistyki. Po II rozbiorze Polski tereny opactwa weszły w skład zaboru pruskiego, a jego władze skonfiskowały większość dóbr paradyskich. Ostatecznie opactwo zlikwidowano w 1834. Po sześciuset latach zakonnicy opuścili klasztor i nigdy już do niego nie powrócili. Klasztor wznoszono w stylu gotyckim, ale w XVII wieku przekształcony został do formy barokowej. Kościół jest trójnawową bazyliką na planie prostokąta z kolistymi kaplicami w narożach oraz kruchtą między wieżami. Najważniejsze miejsce w świątyni zajmuje wielki barokowy ołtarz z 1739 roku z obrazem Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny autorstwa Felixa Schefflera.

Zbiór pamiątek historycznych pozostawionych na przestrzeni dziejów przez cystersów paradyskich można oglądać w Muzeum Paradyskim. Wśród eksponatów znajdują się cenne starodruki z XVII i XVIII w., zabytkowe monstrancje, naczynia i stroje liturgiczne oraz kolekcja obrazów. Od 2003 corocznie, w drugiej połowie sierpnia w opactwie organizowany jest festiwal muzyki dawnej zatytułowany Muzyka w Raju.

Więcej informacji na: www.paradisus.pl

 

Figura Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie

Figura Chrystusa Króla Wszechświata jest najwyższą na świecie rzeźbą przedstawiającą Jezusa Chrystusa. Swoim wyglądem nawiązuje do słynnego pomnika Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro, ale jest od niego wyższa. Ciężar konstrukcji szacowany jest na ponad 440 ton, a jej łączna wysokość przekracza 50 metrów.

Figura Chrystusa

26 listopada 2000 roku miasto i powiat Świebodziński zawierzyły swój los Chrystusowi Królowi. Intronizację poprzedziły Misje Święte we wszystkich parafiach świebodzińskich, a jej inicjatorem był ks. prałat Sylwester Zawadzki – ówczesny proboszcz parafii p.w. Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie. Na pamiątkę tamtego wydarzenia oraz jako znak wiary na Ziemi Świebodzińskiej duchowny w 2001 roku rozpoczął działania, zmierzające do wybudowania w Świebodzinie pomnika o wielkości zbliżonej do pomnika Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro. Jego poświęcenie odbyło się 21 listopada 2010 r. Poświęcenia dokonał biskup ordynariusz zielonogórsko-gorzowski Stefan Regmunt, polowej mszy św. przewodniczył ks. kardynał Henryk Gulbinowicz, a homilię wygłosił metropolita szczecińsko-kamieński ks. abp Andrzej Dzięga.

Świebodzińska statua wraz z koroną jest wyższa od brazylijskiej figury o 6 metrów. Pomnik w Rio de Janeiro liczy 38 m, ale aż 8 metrów stanowi cokół. Natomiast Figura Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie mierzy 36 metrów, z czego 33 przypada na figurę Jezusa, a 3 na wieńczącą pomnik pozłacaną koronę. Pomnik wzniesiony został na liczącym 16,5 metrów wysokości sztucznie usypanym kopcu. Łączna wysokość pomnika i kopca wynosi więc 52,5 m.

Więcej informacji na: http://www.figurachrystusakrola.pl/

 

Perła Ziemi Lubuskiej

W samym sercu zielonej lubuskiej krainy, znajdziecie jedną z naszych najcenniejszych pereł Ziemi Lubuskiej – Łagów. Ta miejscowość położona jest wśród lasów na przesmyku jezior Trześniakowskiego i Łagowskiego. Prowadzą tu wszystkie drogi szybkiego ruchu w regionie.

Łagów

Tutaj możesz się poczuć niczym w średniowieczu. Pierwsze informacje o tej pięknej miejscowości pochodzą z 1251 roku, kiedy była ona własnością tajemniczego zakonu templariuszy. Podczas takiej podróży warto zajrzeć do Zamku Joanitów. To jedna z niewielu w Polsce tak wspaniale zachowanych XIV wiecznych budowli. Mury zamku wzniesione są z ka­mienia i cegły. Głównym wejściem, naprzeciwko kościoła, dostaniemy się na położony 10 metrów wyżej wewnętrzny dziedziniec, który na wysokości piętra obiega przechodzący przez wszystkie cztery skrzydła korytarz, z któ­rego prowadzą drzwi do pokojów gościnnych. Jedynym zachowanym w gotyckiej formie wnętrzem jest sala mieszcząca pierwotnie najprawdopodob­niej refektarz, w której urządzono kawiarnię. Obecnie zamek pełni funkcję hotelową. Na szlaku możesz zobaczyć dwie bramy, polską z IV wieku oraz marchijską z XVI wieku i całą trasę do sokolej góry, tam znajdował się gród powstały w XII wieku. Przechodząc nawet 700 metrów dookoła Sokolej Góry, możesz poznać całą historię grodu.

Najpiękniej jest tu latem. Panują tu doskonałe warunki do nurkowania, uprawiania sportów wodnych, ale także do pieszych wycieczek, gdyż sam Łagów otaczają wspaniałe lasy bukowe stanowiące obecnie rezerwat “Buczyna Łagowska”. Niektóre z nich mają nawet po 80-100 lat. Bukowe lasy są zasobne w grzyby i jagody, bogate w zwierzynę leśną i rzadkie okazy roślinności.

Spacerując zabytkowymi uliczkami Łagowa można spotkać na swej drodze… znanych i lubianych aktorów polskiej sceny filmowej oraz reżyserów. Wszak zawsze latem Łagów słynie z Lubuskiego Lata Filmowego – najstarszego polskiego festiwalu filmowego. Seanse, długie dyskusje, spotkania z twórcami – to prawdziwa gradka dla koneserów kina.

W Łagowie są też skarby nieodkryte, cuda natury i miejsca, które sam możesz uznać za perełki… Warto się o tym przekonać! 

Das könnte dich auch interessieren …