Polski wrzesień w obcym filmie

Minęło już 80 lat…

Aż wierzyć się nie chce, że to tak dawno, praktycznie dwa pokolenia temu, wojsko z czarnymi krzyżami zaatakowało II Rzeczpospolitą. Że po dwóch tygodniach wojsko z czerwonymi gwiazdami ruszyło na Polskę z drugiej strony. Że pomimo odwagi i oporu nad Polską zapadła na pięć lat noc okupacji.

Chcemy przypomnieć trzy relacje o tych dniach. Jedną – nakręconą przez naocznego świadka w oblężonej Warszawie. Drugą – przez operatorów filmowych II Rzeszy i trzecią – wyjaśniającą narodom ZSRR dlaczego Armia Czerwona uczestniczyła w tym haniebnym ataku. Zobaczcie sami, jak propaganda niemiecka i radziecka były zbieżne w swojej wymowie, jakimi sposobami po pół roku (obydwa filmy weszły na ekrany w marcu i kwietniu 1940 r.) udowodniano słuszność ataku i jego potrzebę.

Metody propagandowe trzeba znać; w przeciwnym razie jesteśmy skazani na jednostronne oświetlanie spraw niby oczywistych – i zafałszowany obraz świata. A z propagandą mamy przecież do czynienia na co dzień. Warto się więc uodpornić wiedząc, w jaki sposób chce się nam robić „wodę z mózgu”.

Filmy:

Oblężenie (Siege), real. Julien Bryan, Anglia, 1939, 10 min.

Cudem zachowane dokumentalne zdjęcia oblężonej Warszawy z początku września 1939 r.

Chrzest bojowy (Feuertaufe), r. Hans Bertram, Niemcy 1940, 91 min.

Złożona ze zdjęć kręconych podczas kampanii wrześniowej opowieść o sile Wehrmachtu i Luftwaffe; pokazana w marcu 1940 przyczyniła się do wyeliminowania oporu Danii przez aneksją niemiecką.

Wyzwolenie zachodniej Ukrainy (Освобождение Западной Украины), reż. Aleksandr Dowżenko, ZSRR 1940, 61 min.

Wprowadzone na radzieckie ekrany w kwietniu 1940 r. propagandowe uzasadnienie ataku Armii Czerwonej w dniu 17.IX.1940 r.; wyjątkowe nawet jak na tamte czasy w swoim fałszowaniu rzeczywistości po określoną ideę.

Może Ci się również spodoba